Podsumowanie Speed Selekcji 2018

Speed Selekcja 2018

Podsumowanie

Nowa impreza, czerpiąca z doświadczeń 20 lat trwania Selekcji, od początku natrafiła na problemy, choć i wcześniej nigdy ich nie brakowało.

Zagrożenie pożarowe na poligonie, zmiana terminów przydziału środków, problemy z zabezpieczeniem strzelnicy – to wszystko spowodowało, że opracowanie planów imprezy wymagało trzech wariantów.

Na stacji kolejowej w Prostyni czekała na nas niewielka ale zdeterminowana grupa 41 uczestników chcących stawić czoła nowej formie Selekcji.

Etap wstępny nie był zaskoczeniem, bo konkurencje i ich kolejność zostały podane dużo wcześniej, co miało dać impuls do przygotowań. Ten wariant będzie obowiązywać co roku.

Jaki był poziom…?

Różny.

Najlepszy wynik to 339 punktów, najsłabszy 128 – i to mówi wszystko.

Musieliśmy zrezygnować z biegu przez poligonowe bezdroża z powodu katastrofalnej suszy.
Mając konieczność wykorzystania śmigłowca Mi 17 do godz. 15.00 zrobiliśmy podstawowe testy wodne.

Woda, niestety, jest piętą achillesową wielu młodych ludzi i na tym etapie poległa spora grupa.

Wniosek dla wielu jest oczywisty – trenujcie pływanie, unoszenie się, holowanie i to, co pozwoli Wam pewnie czuć się w wodzie. Po testach pozostała niewielka grupa, w tym jedna kobieta.

Po desantowaniu i zadaniu na pomoście nastąpił etap wyrównania szans, czyli sprawdzenie i przejście na jednakowe wyżywienie, które zapewniła nam, podobnie jak w latach ubiegłych, firma ARPOL.

W tym roku towarzyszył nam wiersz W. Broniewskiego “Nie Wiem”, dla wielu ten tytuł był jedynym zdaniem, jakie z siebie wydusili na testach psychologicznych.

Kolejne dni to zadania na przeprawach i torach, sporo szybkich konkurencji, gdzie trzeba było opanować oddech i tętno, i uspokoić umysł.

Odpadnięcia następowały z reguły wskutek błędu, czasami rutyny. Dla wielu powrót do monotonii marszów był powodem rezygnacji, ale o to nam też chodziło.

Praktycznie nie było “zarzynania” pompkami czy brzuszkami, nie widziało się tych “szarych” twarzy jakie były w poprzednich latach po trzech dniach orki.

Wszystko przebiegało dużo szybciej i grupa topniała systematycznie.

Może nie było tak ciężko jak w “starej” Selekcji , ale nie było też turystycznie i łatwo.

Było mniej czasu na budowanie stresu, napięcia, celebrację nastroju…

Czy było łatwiej?

Nie.

Jakie wnioski przed kolejną Speed Selekcją?

Trenować jeszcze mocniej, ciężej, wytrwalej, by być gotowym na nowe wyzwania, by osiągnąć poziom Emila J. który był najlepszy i najrówniejszy.

On nie oddał opaski ze słowami: “Odnowiła mi się kontuzja”, czy: “Znudziło mi się już chodzenie”, bo był zdeterminowany by być najlepszym w tej edycji Speed Selekcji.

Motywacja jest tak samo istotna jak poziom przygotowania i jeżeli jej nie masz to przyjazd na Speed Selekcję jest nieporozumieniem.

W tym roku organizacja imprezy była łatwiejsza, bo nie mieliśmy na “głowie” ekipy telewizyjnej, a logistyka też była zdecydowanie mniejsza.

Podziękowania

Dziękujemy za pomoc Marszałkowi Województwa Zachodniopomorskiego.

Dziękujemy firmie Helikon, która po raz kolejny ubrała Instruktorów i Uczestników, firmie ARPOL za racje żywieniowe, Energizer za niezawodne latarki, za batony energetyczne This One, za samochody Opla, Polsce Zbrojnej i tym wszystkim, którzy pomogli w realizacji naszego wyzwania.

Jak zawsze wspierało nas Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Olesznie i Nadleśnictwo Drawsko oraz 25 B KPow, 12 BZmech, 5 Pułk Inż-Sap.

Dziękujemy wszystkim Instruktorom, w tym lekarzom i ratownikom medycznym oraz obserwatorom z JWK Lubliniec i OS Żandarmerii Wojskowej.

 

Pozdrawiam i czekam na Wasze opinie i wnioski do Speed Selekcji 2019 r.

Arkadiusz Kups